Opowiadania Erotyczne

Opowiadania Erotyczne

Pieszczoty analne - perwersja czy też nie

Pieszczoty analne - perwersja czy też nie

Siedzieliśmy jak zwykle gapiąc się trochę w telewizor i szukając jakiejś treści odpowiadającej wspólnym zainteresowaniom, ale że raczej porno nie leci w TV. Przerzucaliśmy kanały i ciągle słyszałem jej pytanie „a może jednak coś innego obejrzymy?” i tak nam mijał wieczór. Ogólnie to TV nie było nam wcale potrzebne. Bawimy się zawsze dobrze w swoim towarzystwie i prawie nigdy nic nie oglądamy do końca, no chyba, że jakiś film ją tak w kreci i utożsami się z bohaterem, że co chwile słyszę nerwowe pytanie „a uda się jej?” lub „co będzie daje no powiedz!”. Wtedy film oglądamy cały. Pewnie reżyserzy marzą właśnie o takich widzach, których potrafi akcja filmu aż tak wciągnąć. Wracając do głównego tematu, nic się szczególnego nie działo aż do momentu, kiedy stwierdziła, że chce iść siku.Pieszczoty analne - perwersja czy też nie Lubię ją wtedy prowokować mówiąc - idę z Tobą, oczywiście nie idę. Czekam na jakiś wykręt typu „innym razem” czy „może jutro”. Więc jak zawsze spytałem „ to idę z Tobą” i tu nagle powiedziała „no to chodź”, zaskoczony wstałem i wszedłem za nią do toalety. Zdjęła majtki i usiadła na muszli, ten widok mnie bardzo podniecił natychmiast wsadziłem rękę między jej uda, dotknąłem cipki wilgotnej, czułem, że się podnieciła. „Nie mogę się skupić” powiedziała, pochyliłem się i ją pocałowałem.

Obciąganie kutasa w zimowy wieczór

Obciąganie kutasa w zimowy wieczór

Obciąganie kutasa w zimowy wieczór Siedziałem przed telewizorem jak w każdy praktycznie zimowy piątkowy wieczór. Różnił się on od innych tym, że odwiedziła mnie koleżanka z pracy Gosia. Pracowaliśmy razem już z 3 rok i bardzo lubiliśmy swoje towarzystwo. Z nudów wpadła mi potowarzyszyć w ten zimowy wieczór. Pogoda była paskudna, co nie poprawiało nam nastroju. Gosia przyniosła wino, powoli popijaliśmy winko przerzucając kanały TV. Trafiliśmy na jakieś zagraniczne reality show gdzie ich zadaniem było zrobić streaptis. Dziewczyny i chłopaki przebijali się pomysłowością i ich pokazy stawały się coraz bardziej odważne. Gosia skwitowało krótko – jak można się tak poniżać przed milionami widzów. - Nic złego nie robią pokazują tylko ciało to chyba nic złego a w tym wypadku nawet śmieszne – stanąłem w ich obronie bardziej na przekór niż z wiarą w co mówię. - A co Ty byś się rozebrał? Zaśmiała się - Każdy się rozbiera np. do spania – zażartowałem. - Rozbierać się przed żoną, dziewczyną to co innego niż przed kimś z kim nie jest się tak blisko – powiedziała z przekonaniem. - A niby dlaczego? To tylko nagość pełno jej wszędzie. - Taki cwaniaczek z Ciebie? – mruknęła z poirytowaniem. - Nie cwaniaczek tylko nie przesadzajmy, to tylko nagość i tyle.

Mały sobotni trójkącik.

Mały sobotni trójkącik.

Był sobotni wieczór, pełny relaks, cisza i spokój. Słuchałem muzyki, przeglądałem serwisy www popijając wino. Już dawno nie miałem tak spokojnego wieczoru. Moja dziewczyna Gosia wyszła z koleżankami na zakupy, też potrzebowała trochę innego towarzystwa niż tylko moje.
Kiedy minęła 21 usłyszałem zamek otwierający drzwi, po chwili usłyszałem głosy i śmiechy Gosi i jej nowej przyjaciółki Moniki. - Jesteśmy - krzyknęła Gosia i po chwili wkroczyły dziewczyny ze stertą reklamówek. - Co wy takie wesołe? Za darmo coś dawali?
- Za darmo to można dostać tylko w mordę - skwitowała Monika z uśmiechem. - My po zakupach na chwilkę odwiedziłyśmy pub i było po piwku - wyjaśniła Gosia. - Aha, to takie to zakupy były - stwierdziłem udając, że mi się to nie podoba.

Posuwanie mojej laski trzema fiutami.

Posuwanie mojej laski trzema fiutami.

Pomysł był spontaniczny, postanowiliśmy z Sylwią urozmaicić nasz sex, dodać trochę pikanterii. Pomysł był prosty, posuwanie mojej laski kupimy gadżety erotyczne na próbę.
Usiedliśmy do wspólnego wybieranie w sklepie internetowym. Mimo, że Sylwia trochę się krępowała doszło do wyboru sztucznego członka na przyssawce oraz mniejszego żelowego. Dokonaliśmy zakupu zamawiając przesyłkę kurierem. Nie wiedziałem, że sam zakup i oczekiwanie będzie trochę podniecające. Czekaliśmy z lekką niecierpliwością na przesyłkę w naszym niedużym mieszkanku. Kurier zjawił się już na drugi dzień i z dużą ciekawością wyciągnęliśmy gadżety. Wiedzieliśmy już, że ten wieczór będzie inny niż poprzednie. Sylwia ma dodatkowego przyjaciela, a nawet dwóch. Jeden sztuczny członek był dość realistyczny i w proporcjach i wyglądzie, za to drugi był dość futurystyczny, żelowy i mniejszy.